Wzorowy Blog Biznesowy

9 rzeczy, które zrobiłabym w firmie gdyby miało nie być jutra

Swego czasu na studiach, w buncie młodości, setki razy przesłuchałam kawałek Pezeta Gdyby miało nie być jutra. Wtedy wykorzystywałam ten utwór, aby dobrze się bawić. Bez ograniczeń. Dziś dociera do mnie zupełnie nowy sens tej filozofii. Zastanówmy się więc, co można zrobić w swojej firmie, gdyby jutro miało nie nadejść.

A, ważna rzecz. Nie mam tu na myśli wydania wszystkich pieniędzy jakie firma wygenerowała, zaciągnięcie do tego pożyczki i ucieczkę na Malediwy. Chodzi o to, jak zrobić dobrze swojej firmie.

Co bym zrobiła w swojej firmie, gdyby miało nie być jutra?

9 rzeczy, które zagwarantują jej rozwój i sukces

drużyna, zespół, wzór studio graficzne lublin

1. Powiedziałbym moim współpracownikom jak bardzo ich cenię i szanuję

Pracowałem w kilku firmach i zawsze problemy w zespole rodzą się przez złą komunikację i brak szacunku. Znam nawet pewne badanie. Naukowcy w nim przyjrzeli się przyczynom zabójstw współwięźniów w zakładach karnych. Odkryli, że w znacznej większości odpowiedź atakujących brzmiała:

… bo mnie nie szanował.

Pomyśl jak bardzo Twoje ciśnienie podnosi się, gdy napotykasz na drodze osobę bez szacunku. To właśnie szacunek w firmie jest najważniejszy. Dlatego dziękuję moim współpracownikom za to, że tworzą studio graficzne Wzór. Chcę im pokazywać jak bardzo cenię ich pracę i szanuję, to co robią i kim są.

2. Potem wygarnąłbym to, co mnie w nich wkurza

Nie może być tak pięknie. Zły szef to taki, który kryje swoje urazy. Co ciekawe, często dochodzi do błędów poznawczych i uczucia szefa wcale nie odpowiadają rzeczywistości. Po prostu to naturalne błędne odbieranie rzeczywistości przez brak jakiejś kluczowej informacji. Dlatego warto te uczucia weryfikować i po prostu mówić co siedzi na wątrobie. Brakuje nieraz do tego odwagi, prawda?

Działa to w obie strony. Chwała pracownikowi, który przychodzi i wygarnia szefowi. Tak właśnie buduje się skuteczny zespół, na fundamencie prawdy i zrozumienia.

3. Miałbym odwagę zrealizować większą kampanię reklamową

Jest to niestety bardzo duży koszt, a efekt? No właśnie, nie wiadomo. Z reguły najpierw testujemy jakiś kanał dotarcia do klienta wkładając w to małe kwoty. Na Facebooku można już za kilka złotych sprawdzić skuteczność dobranej grupy docelowej. Jednak zawsze marzę o rzuceniu się na wielką wodę.

4. Wyszłabym o 16 z pracy

Work Life Balance to piękna idea, która narodziła się dość niedawno. Bycie skutecznym w pracy, to tak naprawdę umiejętność odpoczywania poza nią. Człowiek to bateria, która potrzebuje wieczorami porządnego doładowania. Jak sami wiecie, to nie takie łatwe. Szczególnie na wyższym stanowisku, gdy sami sobie nadajemy rytm pracy. A przecież tyle rzeczy można robić w Lublinie, chcąc odpocząć…

Znam prezesów, którzy nigdy nie kończą pracy. Widzę ich codzienną mękę, przeciąganie zadań i w efekcie wydaje się, że robią dużo. Nieprawda. Pracę, którą oni wykonują da się zamknąć w mniej niż sześciu godzinach. Resztę czasu spędzają na mikro odpoczynku, czyli ich uwaga ucieka w innym kierunku. Nie pracują efektywnie, bo nie odpoczywają efektywnie.

Work Life Balance w pracy

5. Podziękowałabym klientom za to, że napędzają rozwój mojej firmy

Bez nich nie ma Wzoru. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić sytuacji, w której zamiast dbać o relacje, skupiamy się tylko na zdobywaniu nowych klientów. To po prostu jakiś najgorszy koszmar. Tylko dzięki długotrwałej współpracy jesteśmy w stanie najskuteczniej zrealizować oczekiwania naszych klientów.

Dlatego doceniam tych, którzy pozostają z nami dłużej. Oni potrafią odwdzięczyć się tym samym. Dzięki temu ich cel staje się naszym i wspólnie dążymy do jego realizacji.

6. Pożegnałabym się z klientami, z którymi relacja kuleje

To jak w miłości. Chwile rozstania przeciąga się z nadzieją, że w końcu wszystko się naprawi. Niestety ta chwila nie nadchodzi i trzy miesiące później dochodzi do zerwania. Tylko czy nie byłoby warto tego nie przeciągać i ten czas przeznaczyć na milsze rzeczy?

Są klienci, dzięki którym dużo zarabiamy. Niestety relacja między naszymi firmami jest męcząca. Rujnuje mój zespół, budzi czasem nawet nienawiść. Jestem gotowa poświęcić zysk, byle tylko przychodzić do pracy z radością. To wielka motywacja dla mnie i innych. Nie chciałabym znienawidzić swojej pracy.

7. Robiłabym to, co jest najważniejsze w danej chwili

Ach, tyle rzeczy jest do zrobienia. Za co się zabrać? No przecież, że nie za to, co najważniejsze. Naturalnie nie kategoryzujemy zadań wedle priorytetu. Robimy to, co wydaje się najważniejsze. Czemu? Nie patrzymy na daną sytuacje z lotu ptaka. Niby nie ma czasu na większa analizę tego, co dzieje się obecnie. W efekcie robimy te rzeczy, które nie przybliżają nas do większego celu.

Chwila analizy i tę sytuację śmiało możemy zmienić.

8. Wydelegowałabym wszystkie małe rzeczy na zewnątrz firmy

Nawet sobie nie wyobrażacie ile rzeczy można zlecić na zewnątrz firmy. Wprawdzie to dodatkowy koszt, ale dzięki temu nie trzeba rozpraszać swojej cennej uwagi. Przeskakiwanie z fakturowania na kontakt z klientem, a potem na projektowanie jest bardzo męczące dla mnie. Dlatego czuję, że warto delegować.

Wszelkim firmom polecam korzystać z outsourcingu marketingu w firmie. Tacy ludzie obsługują wielu klientów, dzięki czemu można zaobserwować szybki rozwój umiejętności i ogromny zastrzyk wiedzy. Doświadczenie takich specjalistów daje o wiele lepsze efekty niż zakurzony dział marketingowy w przedsiębiorstwie. Dział marketingowy często serwuje nieskuteczne rozwiązania i nie nadąża za ciągle zmieniającym się światem. Wszystko dzieje się przez to, że obraca się w ciągle tym samym kontekście. To rodzi złe nawyki.

9. Obdzwoniłabym wszystkich potencjalnych klientów

Dużo ludzi ma z tym problem. Ja też. Nawiązać pierwszy kontakt jest niesamowicie trudno. Strach często nie pozwala na to, ale czy warto żyć z myślą straconej szansy. Można sobie to ułatwić. Wystarczy zebrać kontakty i na raz wszystkich obdzwonić. Wtedy wpadam w miły nastrój i jest mi o wiele łatwiej.

Żyj w swojej firmie, jakby jutra miało nie być

wybuch nuklearny, koniec jutra

Te 9 punktów to nie moje marzenia. Ja tak właśnie robię, żyję tą filozofią i jest mi z tym dobrze. Robię tak, jakby jutro miało nie nadejść. Dlatego stawiam na efektywność, na równowagę w życiu, komunikację, jasne zasady współpracy, delegowanie zadań, przełamywanie swoich ograniczeń. O wiele łatwiej to przychodzi z myślą, że muszę dać z siebie jak najwięcej bo to ostatni dzień. Trochę to smutne? Nie! To daje niesamowitą energię i pozwala żyć. Bez tego popadam w letarg, nudę i odwlekanie wszystkiego w czasie.

Po co się oszukiwać? Należy żyć, tak jakby miało nie być jutra.

Wybrane dla Ciebie

Czytaj również

Trzy problemy nowo powstałej firmy, które rozwiąże studio graficzne

Twoja firma niedawno powstała. Z łatwością udało się wypełnić wniosek CEIDG-1 i już następnego dnia przedsiębiorstwo ze sfery marzeń wkroczyła w…
czytaj dalej
Korzyści ze spójnej identyfikacji wizualnej twojej firmy

Jakie korzyści niesie ze sobą spójna identyfikacja wizualna firmy?

Najważniejszą korzyścią dla Ciebie będzie to, że identyfikacja wizualna może zwiększyć postrzeganą wartość firmy. Ludzie w dużym stopniu są wzrokowcami…
czytaj dalej
Ulotka Pizzerii w Studiu Wzór

Przepis na idealną ulotkę, która sprzedaje

Powiedzmy, że Twoja firma to pizzeria. Gdy zamawiasz ulotkę warto wiedzieć, że najlepiej promować jakąś niesamowitą okazję, która jest ograniczona…
czytaj dalej